Nartorolkarze wygrali, czyli pierwszy polski transgraniczny bieg nartorolkowy Kamyk Uphill

opublikowano: 18 września 2017 autor: Redakcja

Zawodnicy gotowi do biegu techniką klasyczną

Zawodnicy gotowi do biegu techniką klasyczną
W trzecią sobotę września w gminie Międzylesie na Dolnym Śląsku odbył się bieg na nartorolkach Kamyk Uphill, drugi etap cyklu Vexa Skiroll Tour. Zawodnicy z Polski i Czech walczyli nie tylko z trudną trasą i rywalami, także z pogodą i zdecydowanie to starcie wygrali.

Choć pogoda bardzo starała się odstraszyć zawodników, złe prognozy i ulewna sobota nie dały rady sportowcom. Zawody cieszyły się frekwencją, jakiej pozazdrościć może wiele innych nartorolkowych krajowych imprez.

Pierwszy polski transgraniczny bieg nartorolkowy - Kamyk Uphill - odbywał się w sobotę 16 września po południu na dystansie 4,5 km z przewyższeniem 300 m. Kto zlekceważył trasę ze względu na pozornie krótki dystans, cierpiał na mecie. Duże nachylenie trasy niemal na całym jej dystansie sprawiło nie lada trudność wielu zawodnikom. - Jest co biec, to wcale nie jest taka prosta trasa - ostrzegał Jakub Mroziński, który jeszcze przed startem udał się na nartorolkach na rekonesans trasy.

Obfity deszcz, który od sobotniego przedpołudnia padał w Smreczynie, gdzie zlokalizowany był start zawodów, odbierał optymizm organizatorom. Na szczęście polscy biegacze nartorolkowi to prawdziwi miłośnicy dyscypliny, którzy poważnie podchodzą do rywalizacji. Parking szybko się zapełniał, a lista startowa urosła do 59 nazwisk.

Trasa zawodów prowadziła przez malowniczą wieś Kamieńczyk, by po niecałych 4 km dotrzeć do granicy państwa. Tam zawodnicy przebiegali przez przejście graniczne i po 600 metrach osiągali metę zlokalizowaną przy urokliwym schronisku Kašparova chata. Autorem przebiegu trasy Kamyk Uphillu jest Burmistrz Międzylesia Tomasz Korczak - zapalony sportowiec kolarz, znający jak własną kieszeń wszystkie ciekawe podbiegi w okolicy swojej gminy.

Zaletą trasy Kamyk Uphillu jest doskonały asfalt po polskiej stronie graniczy, w dużej mierze wylany kilka miesięcy przed sobotnim biegiem. Jedynie na 200 m ostatniego podbiegu do mety jest kilka pęknięć i nierówności. Ciekawostką jest też ciemny tunel pod przejazdem kolejowym na pierwszym kilometrze trasy. Jeszcze przed południem na jezdni leżało sporo kamieni naniesionych z pobocza przez przejeżdżające pojazdy. - Nie na darmo zawody nazywają się Kamyk Uphill, są przeszkody do pokonywania przez zawodników - śmiał się przed startem Marek Tokarczyk, dyrektor zawodów. To tylko żarty, bo sprawna ekipa sprzątająca z Międzylesia przed zawodami wymiotła szczotkami z trasy wszystkie zabrudzenia.

Zawodnicy rywalizowali w trzech konkurencjach. Pierwsi wystartowali ścigający się techniką klasyczną. Ten bieg zdecydowanie wygrał Jakub Mroziński (Start Ski Akademia Narciarstwa Biegowego / Rollspeed Team), który umocnił w ten sposób pozycję lidera cyklu Vexa Skiroll Tour. Drugi na mecie ze stratą ponad 1 minuty zameldował się Grzegorz Legierski (team nabiegowkach.pl). Kolejne półtorej minuty na pokonanie 4,5 kilometrowej wspinaczki potrzebował Władysław Olszowski (team nabiegowkach.pl).

Wśród pań triumfowała Emilia Romanowicz (UKS Puszcza Supraśl / Enervit Yoko XC Life Team), która osiągnęła 6. czas open. O dwie minuty wyprzedziła drugą zawodniczkę wyścigu Katarzynę Witek (team nabiegowkach.pl / TN Biegówki Wesoła). Jako trzecia linię mety przecięła Małgorzata Gąsienica (Gąsienica Sport).

W rywalizacji dowolną techniką najszybszym zawodnikiem dnia był Jakub Ogorzałek (Nowa Ruda Biega), który szczyt wzniesienia osiągnął na 53 sekundy przed drugim zawodnikiem wyścigu Kazimierzem Legierskim (team nabiegowkach.pl) i na dwie minuty przed trzecim Davidem Šrůtkiem (Nowa Ruda Biega). W rywalizacji płci pięknej wystartowała tylko jedna zawodniczka - Anna Bezulska (Nowa Ruda Biega), która została zwyciężczynią sobotniego wyścigu. Z braku rywalek Ania musiała ścigać się wyłącznie z mężczyznami i zajęła wysokie dziesiąte miejsce w open.

Na pompowanych kołach Jan Łacek (team nabiegowkach.pl) wziął rewanż za Uphill Gór Sowich i tym razem pewnie wygrał ze Sławomirem Siedzińskim (Skiking.pl Team). Trzeci stopień podium dla Krzysztofa Kapitana (Skiking.pl Team).

Wszystkie wyniki znajdziesz w wynikach cyklu Vexa Skiroll Tour.

Lokalizacja mety przy czeskiej "chacie" okazała się bardzo komfortowa. Co prawda pochmurne niebo i mgła zasłoniły wspaniałe widoki ze szczytu, ale w oczekiwaniu na dekorację zawodnicy ogrzali się w schronisku, pokrzepili rewelacyjną zupą czosnkową i ugasili pragnienie piwem. Aura okazała resztki przyzwoitości i wstrzymała deszcz, co pozwoliło na zorganizowanie ceremonii dekoracji na powietrzu.

Zgodnie z zasadami cyklu Vexa Skiroll Tour zawodnicy otrzymują medale w każdym biegu w klasyfikacjach open i wiekowych. Cenne nagrody rzeczowe przyznawane są na koniec cyklu dla najlepszych w "generalce". Za to po każdym z czterech biegów cyklu losowane są nartorolki Vexa Energy. Najszybszych uczestników Kamyk Uphill dekorowali Burmistrz Międzylesia Tomasz Korczak wraz ze Starostą Mladkova Teodorem Šmokiem i Kierownikiem Referatu Organizacyjnego Międzylesia Markiem Glińskim.

Galerię zdjęć z Kamyk Uphill 2017 znajdziesz na facebooku nartorolki.pl.

zaktualizowano poniedziałek, 18 września 2017 09:17
Oceń artykuł
(2 głosów)
↑ pomniejsz okienko | ↓ powiększ okienko

busy

Newsletter

Informacje o nartorolkach na twój e-mail, wygodnie i bezpłatnie.
Akceptuję regulamin biuletynu
Biuletyn nartorolki.pl to cenne źródło wiedzy o nartorolkach, rolkach terenowych i nordic blading.