Małe kompendium wiedzy o łożyskach

opublikowano: 05 czerwca 2013 autor: Jacek Bartczak
Każdy dbający o sprzęt nartorolkarz staje w końcu przed trudnym wyborem: ABEC 5 czy ILQ 7? Co to w ogóle znaczy? Jak je rozróżnić i które wybrać do naszych kół - przedstawiamy krótkie kompendium wiedzy o łożyskach.

Możemy mieć most, kije, a nawet koła. Po złożeniu wszystkiego w całość okazuje się jednak, że zapomnieliśmy o najważniejszym - o łożyskach. Zależy od nich wszystko, począwszy od tego, czy w ogóle ruszymy z miejsca. Różnią się od siebie ceną, nazwą producenta i oznaczeniem. Różna jest też ich płynność toczenia i szybkość. Jak dobrać takie, które najlepiej sprostają naszym oczekiwaniom?

ILQ

Łożysko ILQ9 Produkcją i propagowaniem łożysk ILQ zajmuje się znana firma Twincam. Różnica między dalej opisywanymi ABEC, a ILQ polega przede wszystkim na typie zastosowanych kulek (tych, które odpowiadają za toczenie się łożyska). ILQ mają ich sześć, a te drugie o jedno więcej. Co z tego wynika? Jedna kulka mniej przekłada się na szybsze toczenie mechanizmu, a co za tym idzie - szybszą jazdę. Kulki zastosowane w ILQ są też bardziej odporne na uszkodzenia i zniekształcenia, więc stanowią idealne rozwiązanie np. dla cięższych użytkowników.

Łożyska tego typu stosowane są wśród zaawansowanych miłośników sportów wrotkarskich. Zarówno te z cyfrą 7 jak i „dziewiątki" stworzone zostały specjalnie do szybkiej i płynnej jazdy. Nartorolkarze znaleźć je mogą w niektórych modelach kół poliuretanowych, co świadczy o ich przydatności do startu w zawodach.

ABEC (Annular Bearing Engineering Commitee)

ABEC to w brew pozorom nie firma czy nazwa sklepu. To określenie jakości i toczności łożyska. Podobnie jak łożyska ILQ, pełna nazwa zawiera dodatkowo nieparzystą cyfrę (np. ABEC 7). Jakie płyną z niej informacje? Cyfra ta mówi użytkownikowi o normie i jakości wykonania. Poszczególne typy różnią się od siebie jakością zastosowanych komponentów, płynnością toczenia, a nawet stopniem dokładności wykonania elementu. Poszczególne cechy osiągane są poprzez odpowiednie umiejscowienie kulek, specyfikę smaru, a także materiał, z którego wykonano pierścienie.

Model ABEC 5 to łożysko powstałe do jazdy rekreacyjnej. Jest ono wolniejsze i bardziej prymitywne, ale dzięki temu lepiej znosi trudy pokonywanych kilometrów. Ten typ urządzenia znajdziemy zwykle w prostych modelach np. łyżworolek, przeznaczonych dla amatorów. Nie wymaga ono także szczególnej dbałości o serwis.

Idąc tym tropem, im wyższy model (cyfra), tym cecha wytrzymałości jest wypierana przez jej szybkość. Chcąc utrzymać w dobrym stanie wyższe typy, należy bezwzględnie stosować się do instrukcji obsługi. ABEC 5 posiadają mocniejszą stal w pierścieniach, twardsze kulki i smar, który - choć wolniejszy i bardziej lepki - zostaje w urządzeniu na znacznie dłużej. Jeśli jesteśmy przy temacie smaru, warto pamiętać, że jego jakość i odpowiedni dobór ma kluczowe znaczenie podczas jazdy.

UWAGA! Porównywanie do siebie elementów np. ABEC 9 i ABEC 3 ma sens tylko i wyłącznie przy rozpatrywaniu produktów jednego producenta. Jakość łożyska "ABEC 3" wyprodukowanego przez firmę A może być o wiele wyższa niż ta, którą dysponuje łożysko "ABEC 9" od producenta B.

SG (Silicon Gel)

Skąd nazwa? Łożyska SG to produkt firmy Rollerblade, która zastosowała nową technologię smarów - Silicon Gel. Zarówno w ILQ, ABEC i opisywanych SG znaczenie ma cyfra, która występuje po nazwie:

  • SG 3 najczęściej znajdziemy w rolkach dziecięcych.
  • SG 5 to produkt przeznaczony dla początkujących użytkowników sprzętów „rolkopodobnych". Podobnie jak w przypadku ABEC 5 model ten cechuje się długowiecznością, lecz dysponuje stosunkowo niskim momentem obrotowym.
  • SG 7 czyli połączenie wytrzymałości i prędkości.
  • SG 9 to domena profesjonalistów - dużo pracy przy serwisowaniu, ale prędkość i przyjemność nieporównywalnie większa od niższych „numerów".

Oprócz wymienionych wyżej, firma Rollerblade dysponuje jeszcze jednym modelem łożysk - są to łożyska HTO. Ten mechanizm stosowany jest przez zawodowców i służy m.in. startom w maratonach rolkowych.

Kompatybilność

Przekrój łożyska 608 Ogromna większość łożysk, których używa się w kołach do rolek i nartorolek jest kompatybilna. Są to łożyska o rozmiarze tzw. "608". Ich średnica jest identyczna, stąd - przy wyborze odpowiedniego dla nas sprzętu - mamy pełną dowolność. Kupując koła z łożyskiem ABEC 7 nie ma przeszkód, aby zamienić je na SG 9 czy któreś z serii ILQ. Co prawda na rynku dostępne są również mniejsze (lecz szybsze) "688", jednak w sportach wrotkarskich nie są szczególnie popularne.

Wiele modeli łożysk jest dodatkowo oznaczona jedną lub dwiema literami Z. Jeśli po rozmiarze modelu występuje znak Z (np. 608z), oznacza to, iż po jednej stronie łożyska zamontowana została blaszana osłona ochraniająca kulki w łożysku. W ten sposób - analogicznie - jeśli po rozmiarze widnieją dwie litery Z, wówczas osłony zamontowane są po obu stronach. Oznaczenie RS2 (608RS2) mówi, że łożyska po obu stronach zamknięte zostały uszczelniaczami gumowo-metalowymi, co czyni je bardzo szczelnymi, lecz uszczelnienia powodują większe opory przy toczeniu. O ile z rozmontowaniem tych drugich nie ma najmniejszego problemu, usunięcie zabezpieczenia z "zetek" wiąże się z uszkodzeniem całej osłony.

Czym smarować?

Oczyszczanie i konserwacja łożysk to żmudna i trudna praca. Wymaga wiele cierpliwości i koncentracji, jednak dla mocno zabrudzonego elementu takie zabiegi mogą okazać się zbawienne.

Konstrukcja łożyska 608 Po rozmontowaniu naszego łożyska wszystkie elementy należy wykąpać w nafcie. Pomagamy płynom przedostać się we wszystkie zakamarki tak, aby zszedł z nich cały kurz, piasek lub stary smar. Czyste części trafiają do wyschnięcia, po czym możemy je znów złożyć.

Przed zamknięciem łożyska należy je nasmarować. Tu pojawia się następujące pytanie - czym? Z jednej strony musimy zadbać o trwałość elementu, z drugiej zaś zapewnić mu należytą swobodę ruchu. Najlepszym rozwiązaniem będzie kompromis między popularnym towotem, a zwykłą oliwą - możńa zastosować np. olej silnikowy, który nie tylko utrwali naszą pracę i zabezpieczy elementy, ale także nada łożysku odpowiednie właściwości obrotowe. Cena specjalistycznego smaru waha się między kilkoma, a kilkudziesięcioma złotymi. To od nas zależy, czego oczekujemy i jak wiele pieniędzy wydamy na zakup.

Dobór odpowiedniego łożyska to sprawa kluczowa dla jazdy na nartorolkach. Szczęśliwie - podczas zakupu koła - bardzo często to producent dobiera odpowiedni model. Warto jednak mieć w tym temacie rozeznanie. Nigdy nie wiemy, kiedy nasz sprzęt będzie potrzebował wymiany lub naprawy.

zaktualizowano poniedziałek, 10 czerwca 2013 20:20
Oceń artykuł
(4 głosów)
Gumers
Gumers Na czerwono należy dopisać - NIE dla WD40 !!!! to nie jest smar
13.06.2013, 09:55
Głosy: +1
SQU4D4K
SQU4D4K Ja WD40 używam w dwóch celach - po zamoknięciu - żeby wyparło wodę i do czyszczenia łożysk.Być może nafta lepsza, ale jakoś tak mnie nauczyli rolkarze szybcy. Potem zalewam oliwą /olejem silnikowym . Rzeczywiście na samym WD 40 nikt nie jeździ. :)
13.06.2013, 17:56
Głosy: -1
Gumers
Gumers SQU4D4K - w narodzie żyje jednak przeświadczenie że WD40 to smar i jest to środek dobry na wszystko. Dlatego chcę podkreślić że nie jest to smar. Co do nafty to jest to dobry środek bo szybciej paruje niż WD40. Ja też doświadczenie czerpię z rolek bo skajkowych łożysk jeszcze nie musiałem smarować. Właśnie to druga zasada - póki nie musisz nie ruszaj. Połowa sukcesu to zewnętrzne trzymanie suchości i czystości łożysk.
14.06.2013, 09:58
Głosy: +0
SQU4D4K
SQU4D4K Ja łożyska ze skike już wyjmowałem z ciekawości , ale tak jak napisane w artykule ABEC 5 - znalazłem gęsty smar, więc raczej nie wymagają obsługi . Rolkarze szybcy też jak jeżdżą jesienią czy zimą , też czasem smarują gęstym smarem , żeby nie musieć co chwila wyjmować łożysk i suszyć ich i czyścić .
15.06.2013, 16:06
Głosy: +0
Gumers
Gumers Czyli łożyska są rozbieralne? Możesz rozłożyć łożysko? Hmmm... w szufladzie mam IL9 - myśli me zaczynają mnie straszyć :)
15.06.2013, 19:36
Głosy: +0
SQU4D4K
SQU4D4K Ja rozebrałem swoje stare kółko i jakoś się udało . Dużo łatwiej poszło z kółkami w plusach - tam już jest tak łatwo jak w rolkach . Próbowałem też podmienić łożysko na ABEC 9 , ale nie mogłem dopasować tulejki i było gorzej niż w oryginale. :( Zarzuciłem więc ten sposób i kupiłem nowe kółka , bo strasznie jak i Ty nie lubię wymieniać opon.
15.06.2013, 20:56
Głosy: +1
Gumers
Gumers O tak - nienawidzę wymiany a z tulejami się pobawię, zobaczę czy coś to da i dam znać
15.06.2013, 22:43
Głosy: +0
Wituśwojtuś
Wituśwojtuś Kapitalny i trochę marketingowy, bo wszystkie firmy sprzętu sportowego zamawiają łożyska u tych samych producentów i opisują swoimi logami. O dziwo bardzo mocna pozycję ma wytwórca indonezyjski.
Bardzo dokładnie omówione łożyska stalowe. ZZ tez się da rozebrać i oszukać na zawody, ale wytrzymują niewiele potem. Nową ekskluzywna jakością są łożyska ceramiczne, a w zasadzie hybrydowe. Są samosmarujące i przez to nie są wypełniane smarem, który z natury zmniejsza toczność. Ale niestety kasa.
21.06.2013, 14:39
Głosy: +0
Napisz komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz. Jeśli jeszcze nie masz konta w serwisie, a interesujesz się nartorolkami, dołącz do nas!

busy

Newsletter

Informacje o nartorolkach na twój e-mail, wygodnie i bezpłatnie.
Akceptuję regulamin biuletynu
Biuletyn nartorolki.pl to cenne źródło wiedzy o nartorolkach, rolkach terenowych i nordic blading.